Substancje legalne są bardziej bezpieczne. Prawda, czy fałsz?

Dotyczy to głównie alkoholu, nikotyny i leków, bo większość ludzi naiwnie sądzi, że państwo dba o to, aby żyli w zdrowiu, dopuszczając do obrotu środki, które nie mogą im zrobić krzywdy. Dlaczego nikotyna jest traktowana z taką pobłażliwością mimo, że zabija tylu ludzi?

Zrozumiemy to analizując ją w aspekcie społecznym. Aspekt medyczny nie pozostawia złudzeń, mało ludzi w to wątpi, że jest zabójcą, lecz niestety nikt się tym nie przejmuje, bo konsekwencje medyczne, zdrowotne pojawiają się w wystarczająco odległym czasie, aby sobie tym dzisiaj nie zaprzątać głowy. Co palaczy obchodzi, że za 10-20 lat zachorują na raka? Nic. Wiara, że z nimi będzie inaczej, jest wielka.

Co widzimy w aspekcie społecznym? Palacze nikotyny uczą się, pracują, rozmnażają, kupują nowe telewizory, samochody, oczywiście papierosy też, płacą podatki, ZUS-y, biorą kredyty w banku.

Traktując rzecz ekonomicznie, takie osoby napędzają koniunkturę, są więc przydatne ze społecznego punktu widzenia. To że, wiele z tych osób umrze za kilka lat z powodu palenia nikotyny tak naprawdę obchodzi tylko ich najbliższych, a nie tych którzy czerpią z handlu nikotyną korzyści. Jeszcze w latach 60-ych koncerny nikotynowe ostro protestowały przeciwko podejrzeniom o to, że niewinny dymek może być zabójczy, mimo, że już dawno wiedziano, że jest inaczej. Teraz taktyka jest jeszcze bardziej perfidna. Masz obywatelu na paczce papierosów informację, że możesz zachorować, więc sam świadomie masz dokonać wyboru. Więc dokonuj człowieku świadomego wyboru i nie pal nikotyny, ale nie sądź, że fakt legalności świadczy o mniejszej szkodliwości. Wniosek? Fałsz ewidentny.



copyright 2002 narkotyki.com.pl